Blog  » 

La Aventura Colombiana Loca, czyli długa droga do domu. Cz. I

28/10/2014

O tym jak to Ola z Mariuszem zmagali się z kilometrami Autostrady Panamerykańskiej, kolumbijską partyzantką i przede wszystkim czasem.

01-1.Widok_na_Huaraz

Niedługo razem z Mariuszem wybieramy się w kolejną dłuższą podróż, wypada zatem jakoś rozliczyć się z przeszłością i zamknąć nasze opowieści o Ameryce Południowej wpisem, o tym jak totalnie pokręcony był nasz powrót do Polski. Rzecz rozegrała się rok temu. Po dwutygodniowym trekkingu w Cordillera Huayhuash zadomowiliśmy się na około miesiąc w Huaraz. Dni wypełnialiśmy (…)

Blog  » 

Muchacho y muchacha w Amazonas

09/02/2014

Pierwsze, udokumentowane przejście gringo przez Rio Marañón z prowincji Amazonas do Cajamarca czyli opowieść humorystyczna, trącająca dramatem i horrorem.

07-7.widok na maranon

Przejście drugi raz tej samej drogi w towarzystwie Mariusza jest praktycznie niemożliwe, zatem kiedy zaproponował inny szlak prowadzący ku cywilizacji (elektryczność, samochody, sklepy :)) wcale się nie zdziwiłam. Felixa już z nami nie było, dzień wcześniej udał się do Chachapoyas, do szkoły. Ostatnie śniadanie (ziemniaki, herbata z pachnących ziół, gotowane zielone banany) z jego rodzicami (…)

Blog  » 

Wśród „Ludzi Chmur”

11/11/2013

W odwiedzinach u znajomego wśród ruin cywilizacji Chachapoyas.

P1150253

Po przybyciu Oli chciałem pokazać jej kilka ciekawych miejsc, przybliżyć kulturę i mentalność Peruwiańczyków. Jako, że dość niedawno odbyłem z Pawłem rekonesans przez główne atrakcje południa, postanowiłem zatem udać się z nią na północ kraju. Po kilku dniach spędzonych w Limie, gdzie Ola zaliczyła obowiązkowe punkty miasta (Centro Historico, Miraflores, Barranco, Larcomar) ruszyliśmy przez Andy (…)

Blog  » 

Przez Andy do dżungli – Tingo Maria

05/08/2013

Relacja z kilku dni spędzonych w dżunglowym miasteczku Tingo Maria.

SAMSUNG

Po tygodniowym pobycie w Limie pierwszym miasteczkiem, które zamierzaliśmy z Mariuszem odwiedzić podczas naszej podróży po północnym Peru, było Tingo Maria. Dojazd ze stolicy zajął nam około 12 godzin. Ceny we wszystkich firmach transportowych przedstawiały się podobnie, więc Mariusz wybrał tę, z którą już wcześniej podróżował do tego miejsca. Wyposażeni w bułki i wodę, przed (…)

Blog  » 

¡Hasta la vista, Peru!

25/07/2013

Ostanie kilka dni wyprawy do Peru i Boliwii. Lima i jej uroki oczami gringo.

SONY DSC

Ławeczki na Larcomar. To chyba najmilsze wspomnienie z Limy. Nic nie robienie, zawieszenie w byciu. Bo to na kogoś czekamy, bo to świat czeka na nas. Fale biją pod stopami, słońce praży. Przyjemny powiew, dar Pacyfiku. Zapach owoców morza i kawa tak międzynarodowa, że aż nieodczuwalna. Błysk szczęścia w oku młodzieńca, któremu właśnie wyszło bezbłędne (…)