Blog  » 

Urfa – tam gdzie narodził się świat jaki znamy

06/07/2014

10 tys. lat historii – to robi wrażenie. Gdy doda się do tego magiczną atmosferę i serdecznych ludzi powstanie obraz miejsca, do którego aż chce się wrócić.

Feed The Carp - Urfa

Na kolację szaszłyk z kurczaka. Jest już grubo po północy. Otwarte są tylko dwie cukiernie i ta nieszczęsna knajpa. Ance nie smakuje. Je tylko chleb i sałatę. Jesteśmy zmęczeni i rozdrażnieni. Stwierdzamy, że jednak nocleg kosztuje nas fortunę. Jest sobota, wszystkie tańsze hotele zapchane po brzegi, bo Urfa w weekendy pełna jest pielgrzymów. W tym (…)

Blog  » 

Syria boom, boom – przez Mardin do Urfy

15/06/2014

W drodze do Urfy odwiedziliśmy baśniowy Mardin. Będzie o pewnym bardzo ważnym włosie, latawcach i pierwszym dowodzie na to, że tuż obok toczy się wojna.

SONY DSC

Mardin położony jest na wzgórzu. Ostatnim wzgórzu. Pudełkowate domki upstrzone spiczastymi minaretami schodzą po nim w dół by zatrzymać się na brzegu. Stojąc ponad dachami Wielkiego Meczetu widać wygiętą w łagodny łuk linię horyzontu oddzielającą jeden bezkres od drugiego. W wąskich uliczkach panuje iście portowa atmosfera podkręcona jeszcze faktem, że w Ulu Camii znajduje się (…)

Blog  » 

Kierunek – Kurdystan!

12/06/2014

Będzie o porozumiewaniu się uśmiechem, urokach podróżowania tureckimi autobusami, kurdyjskiej modzie męskiej i mieście, które wreszcie cieszy się spokojem.

Behind The Walls - Diyarbakir

„Uwaga, grupa! Kierunek – wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja.” My w przeciwieństwie do Maksa byliśmy pewni, że na wschodzie jest cywilizacja… I to jaka i to od jak dawna! Stąd też pomysł aby zamiast do Konyi udać się wprost do Diyarbakır. Konya kusiła nas mauzoleum Rumiego, poety i mistyka islamskiego, jednego z głównych przedstawicieli (…)

Blog  » 

Turcja – niekończąca się przygoda

24/05/2014

Wielu z Was pewnie zapyta dlaczego wciąż wracamy do Turcji? Jest przecież na świecie tyle miejsc do zobaczenia. Może ten wpis choć trochę to wyjaśni.

SONY DSC

Temat kolejnej podróży do Turcji wisiał nad nami już od jakiegoś czasu. Nasz poprzedni wypad do tego kraju to była stambulska majówka 2012 roku, która mimo że umożliwiła nam głębsze spenetrowanie tej wielkiej metropolii to pozostawiła w nas spory niedosyt wszystkiego co tureckie. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że gigant stojący w rozkroku między Azją (…)