Blog  » 

Muchacho y muchacha w Amazonas

09/02/2014

Pierwsze, udokumentowane przejście gringo przez Rio Marañón z prowincji Amazonas do Cajamarca czyli opowieść humorystyczna, trącająca dramatem i horrorem.

07-7.widok na maranon

Przejście drugi raz tej samej drogi w towarzystwie Mariusza jest praktycznie niemożliwe, zatem kiedy zaproponował inny szlak prowadzący ku cywilizacji (elektryczność, samochody, sklepy :)) wcale się nie zdziwiłam. Felixa już z nami nie było, dzień wcześniej udał się do Chachapoyas, do szkoły. Ostatnie śniadanie (ziemniaki, herbata z pachnących ziół, gotowane zielone banany) z jego rodzicami (…)

Blog  » 

Wśród „Ludzi Chmur”

11/11/2013

W odwiedzinach u znajomego wśród ruin cywilizacji Chachapoyas.

P1150253

Po przybyciu Oli chciałem pokazać jej kilka ciekawych miejsc, przybliżyć kulturę i mentalność Peruwiańczyków. Jako, że dość niedawno odbyłem z Pawłem rekonesans przez główne atrakcje południa, postanowiłem zatem udać się z nią na północ kraju. Po kilku dniach spędzonych w Limie, gdzie Ola zaliczyła obowiązkowe punkty miasta (Centro Historico, Miraflores, Barranco, Larcomar) ruszyliśmy przez Andy (…)

Blog  » 

Przez Andy do dżungli – Tingo Maria

05/08/2013

Relacja z kilku dni spędzonych w dżunglowym miasteczku Tingo Maria.

SAMSUNG

Po tygodniowym pobycie w Limie pierwszym miasteczkiem, które zamierzaliśmy z Mariuszem odwiedzić podczas naszej podróży po północnym Peru, było Tingo Maria. Dojazd ze stolicy zajął nam około 12 godzin. Ceny we wszystkich firmach transportowych przedstawiały się podobnie, więc Mariusz wybrał tę, z którą już wcześniej podróżował do tego miejsca. Wyposażeni w bułki i wodę, przed (…)

Blog  » 

Dwóch gringo „in da jungle”

02/01/2013

P1140499

Pobudka o 4:30, o 5tej wymarsz z małym plecakiem zapakowanym na full jedzeniem. Do tego udało mi się zmieścić tam jeszcze wodę, moskitierę, prześcieradło śpiworowe, jakieś najpotrzebniejsze bzdety typu latarka, zapalniczki, aparat, krem do opalania (a w zasadzie do ochronienia się przed opaleniem). Do tego na zewnątrz przypiąłem śpiwór i reklamówkę z bułkami – podarkami. (…)