Blog  » 

Wśród „Ludzi Chmur”

11/11/2013

W odwiedzinach u znajomego wśród ruin cywilizacji Chachapoyas.

P1150253

Po przybyciu Oli chciałem pokazać jej kilka ciekawych miejsc, przybliżyć kulturę i mentalność Peruwiańczyków. Jako, że dość niedawno odbyłem z Pawłem rekonesans przez główne atrakcje południa, postanowiłem zatem udać się z nią na północ kraju. Po kilku dniach spędzonych w Limie, gdzie Ola zaliczyła obowiązkowe punkty miasta (Centro Historico, Miraflores, Barranco, Larcomar) ruszyliśmy przez Andy (…)

Blog  » 

Do dwóch razy sztuka czyli o tym czego unikać w La Paz

29/07/2013

Opowieść ku przestrodze o oszustwie, rabunku i przewrotności losu. Czyli o tym, że podróże czasem potrafią dać w kość nawet zaprawionemu w bojach trampowi.

SONY DSC

Po raz kolejny pisane mi było zawitać w Boliwii, a właściwie tylko w La Paz. Głównie po to, żeby odświeżyć moją peruwiańską wizę, ale też (oryginalnie) miałem w planie wejście na Illimani, górę leżącą rzut beretem od La Paz i wnoszącą się na wysokości bliską 6500 m npm. Po El Misti postanowiłem jednak już nie (…)

Blog  » 

El Misti – na krawędzi

05/06/2013

P1140975

Po kanionie Colca przyszedł czas na coś w zupełnie drugą stronę czyli wulkan El Misti – dość sporawą górkę wznoszącą się na wysokość 5822 m npm a leżącą nieopodal Arequipy. Już od dość dawna ostrzyłem sobie na nią/niego zęby, tym bardziej, że de facto, jeszcze na żaden porządny wulkan się nie wspiąłem. Zaliczyłem tylko Bromo (…)

Blog  » 

Z górki na pazurki – trekking w kanionie Colca

22/05/2013

12-Pozegnalne zdjecie - tym razem w koncu przy slonecznej pogodzie

Kiedy jeszcze robiliśmy z Pawłem rekonesans ominęliśmy jedną z atrakcji, a mianowicie kanion rzeki Colca – drugi najgłębszy kanion na świecie. Nie zaliczyliśmy go, bo pogoda była tak zła, że pewnie cały trekking musielibyśmy robić w deszczu. Tak się złożyło, że musiałem też odnowić swoją wizę peruwiańską, więc postanowiłem połączyć ‚przyjemne’ z pożytecznym i załatwić (…)

Blog  » 

Kawa – kolumbijskie spécialité de la maison?

09/04/2013

3. Owoce

Podczas pobytu w Kolumbii miałem okazję zapoznać się (co prawda tak trochę na skróty) z procesem produkcji kawy. Jak wiadomo kraj ten, jest jednym z czołowych producentów tego (według co poniektórych 😉 ) przysmaku, w dodatku chwalonym za wysoką jakość i dobry smak. Sam nie jestem kawoszem, więc nie za bardzo potrafiłem to docenić, zresztą (…)